Seks w polskim hip-hopie

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email

SEKS W POLSKIM RAPIE

Seks w zdominowanej przez mężczyzn muzyce hip-hopowej jest jednym z najchętniej wykorzystywanych lejtmotywów. W tekstach zarówno polskich, jak i zagranicznych autorów, kobieta pojawia się przede wszystkim jako obiekt seksualny. Ukazywana jest dwojako – i jako oddana partnerka, która wyzwala romantyczne uczucia, i jako frywolna rozpustnica, kochająca szybki seks oraz pieniądze, które można za jego pomocą zdobyć.

Co ciekawe, wielu raperów w różnych okresach swojej twórczości odnosiło się do seksu w różny sposób. Świetnym przykładem może być chociażby Pezet, który w piosence „Lubię” rapował: „lubię kobiety wyuzdane jak pissing; lubię, kiedy od razu wiedzą co mam na myśli”, z kolei w utworze „Patrzę na nią”: „Wiesz? Mam swoją niunię i otwieram wino z nią,
robię co umiem, mam, co lubię – mam miłość z nią”.

1. „AUTA, PISKI, DZIWKI NA MASKACH”

Analizując teksty i teledyski polskich piosenek hip-hopowych można znaleźć liczne przykłady hedonistycznego stosunku do życia, w którym seks stanowi formę rozrywki, a uprzedmiotowione kobiety traktowane są bez szacunku, wręcz pogardliwie. Charakterystyczne dla środowiska hip-hopowego jest chwalenie się ilością partnerek, wyuzdanymi pozycjami seksualnymi czy wszelkiego rodzaju nadużyciami. W utworach takich kobiety, które godzą się na swoją podrzędną rolę, są wyśmiewane i uznawane za winne swoich ewentualnych kłopotów. Jednocześnie zachęcane są komplementami odnoszącymi się do ich zgrabnego ciała, a także erotycznych umiejętności i nawyków.

FOKUS, „KLASKAJ!”

W jednym kawałku Fokus nagromadził taką ilość stereotypowych skojarzeń z życiem seksualnym rapera, że trudno nie traktować go w kategoriach pastiszu. W piosence „Klaskaj!” znalazły się licealistki, kokaina, wysokoprocentowe alkohole, marihuana i samochody. Raper rzuca polecenia, traktując partnerkę jak narzędzie służące osiągnięciu maksymalnej przyjemności. Dziewczyna, która zgodzi się spełnić jego życzenia, na pewno nie będzie miała łatwego zadania. Fokus głębokim basem zapewnia: „Nikt cię nie pogłaska”.

https://www.youtube.com/watch?v=pioubgDhFI0

PIH, „SEKS W WIELKIM MIEŚCIE”

Piosenka PiH-a to zdecydowanie cięższy kaliber. To już nie tyle łatwe dziewczyny i szybki seks, co patologia klubowych wieczorów, uzależnienie od narkotyków, dziwaczne fetysze i spontaniczność, która każe „pierdolić HIV”. Dla towarzystwa, które bawi się w ten sposób przypadkowy seks jest „braniem życia na całego, nigdy po trochu”. W domach zazwyczaj są nieszczęśliwi, a przygód szukają poza nim: „Ilu mężczyzn czuje się jak intruz w swoich domach
Czeka aż ich minie w przejściu jakaś piękna nieznajoma
Z żoną kocha się na śpiocha, ona wcale się nie stara”.

KAZ BAŁAGANE I BELMONDO, „CZARNA MAGIA”

Utwór, odnosząc się do tropów z pogranicza magii i fantastyki, stanowi hołd złożony działaniu narkotyków. Seks pojawia się tu niejako przy okazji, jako miły sposób spędzania czasu pod wpływem działania używek. Kaz Bałagane rapuje: „Ona bierze temat w dziób i do tego tu nie używa rączek. Wchodzę w miejsce, które miękkie jest jak pączek”. W tym szowinistycznym obrazie seksu nie ma miejsca na odwzajemnienie przyjemności czy chociażby komunikację.

2. „ZWYKŁA NOC SPĘDZONA W TWOIM MÓZGU”

W muzyce hip-hopowej znajdziemy jednak także przykłady artystów, którzy definitywnie odcinają się od środowiska łóżkowych hedonistów. W piosenkach Małpy, Eldo, Pana Duże Pe, O.S.T.R najczęściej pojawia się motyw romantycznej, choć nie zawsze szczęśliwej relacji. Seks jawi się w nich jako upragnione spełnienie, które niekiedy od razu niesie ze sobą widmo rozstania.

 

PAN DUŻE PE „BELA LUGOSI ZMARŁ”

W piosence, której tytuł odwołuje się do nazwiska węgierskiego aktora znanego z kultowej roli Draculi, seks jest „szałem ciał”, aktem, który „zamyka wieczność w chwili”. Najwięcej dramatyzmu ukryte jest jednak nie w opisie seksu, a tego, co dzieje się nad ranem. Dla rapera jest to moment, w którym emocje opadają, a przyjemnie spędzony wieczór staje się jedynie wspomnieniem. Pan Duże Pe zabiera po cichu zabiera swoje rzeczy z mieszkania kochanki i wychodzi na ulicę. Chociaż już tęskni za partnerką, ma pełne przekonanie, że nigdy więcej jej spotka.

ELDO, „POWINNAŚ”

W kawałku z płyty „Zapiski z 1001 nocy” seksu praktycznie nie ma. Jest za to współobecność i próba wzajemnego zrozumienia. Eldo rapuje o psychicznej bliskości, zaufaniu, pewności, polifonii mózgów, symfonii osobowości i o kilku godzinach spędzonych wspólnie w świetle księżyca. Romantycznie? Nie zapominajmy, że już w pierwszej zwrotce warszawski raper sugeruje kochance, żeby na jedną noc zapomniała o swoim chłopaku.

MAŁPA, „NIE BYŁEM NIGDY”

Bydgoski raper przyznaje w swoim kawałku, że najbardziej ceni dziewczyny, które na równi stawiają „lateks z winylem”. Jak sam twierdzi, nie zna zaklęć „na śluz w kroku”, a zdobycie dziewczyny wymaga od niego wysiłku. Swojej partnerce zaręcza: „Chcesz romantyka? Dla Ciebie będę chuj wie kim”, po czym dodaje: „Jutro wieczorem, jeśli znów mi się nie urwie film”. Nic dziwnego, że chociaż raper woli czytać Kamasutrę, niż książki o miłości, scen seksu w tej piosence trudno szukać.

Sprawdź też!

Dodaj komentarz