5 niezapomnianych momentów, w których seks pojawiał się w modzie

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email

Nie od dziś wiadomo, że jedną z funkcji mody jest podkreślanie naszej seksualnej atrakcyjności. To między innymi z tego powodu w czasach starożytnych wymyślono makijaż, w XIX wieku ściskano się gorsetami w talii i noszono wysokie peruki, a dziś wkłada się przezroczyste sukienki, które eksponują nieprzyzwoicie dużo ciała. Branża fashion coraz głośniej podkreśla swoją niechęć wobec powielania stereotypów i odcina się od prób zdekonspirowania nas jako potencjalnych uwodzicieli, którzy sięgają po najnowsze trendy, żeby podobać się innym. Na ostatniej gali rozdania Złotych Globów aktorki jednomyślnie wystylizowały się na czarno w geście protestu przeciw molestowaniu seksualnemu i ocenianiu ich przede wszystkim w kategoriach urody. Nie da się jednak ukryć, że seks w modzie pojawia się od zawsze i raczej nie zostanie szybko z niego wyparty oversize’owymi i uniseksowymi projektami marki Balenciaga. Cóż – w końcu nawet czarne sukienki gwiazd ze Złotych Globów miały wyjątkowo głębokie dekolty.

Zoe Kravitz, Reese Witherspoon, Laura Dern, Shailene Woodley and Nicole Kidman at the HBO’s Official Golden Globe Awards After Party held at the Circa 55 in Beverly Hills, USA on January 7, 2018.

Duży dekolt to jednak za mało, żeby znaleźć się w rankingu Luli Pink. Zaczynamy sekspozytywny przegląd niezapomnianych momentów w modzie.

  1. TĘCZOWA KRATKA BURBERRY

W trakcie lutowego tygodnia mody w Londynie, kultowa brytyjska marka Burberry, słynąca z projektowania znakomitych trenczy, zaprezentowała odświeżoną interpretację swojego charakterystycznego printu. Tęczowa kratka na płaszczach, torbach, czapkach i marynarkach jest symbolem wsparcia wobec organizacji LGBT, działających na rzecz osób o różnych orientacjach seksualnych i transpłciowych. Burberry idzie krok dalej – zyskami ze sprzedaży swojej najnowszej kolekcji będzie się dzielić, przesyłając fundacjom darowizny na działalność statutową, w tym także mieszkania dla osób, które nie są tolerowane ze względu na swoją seksualność. Na ten spektakularny gest zdecydował się Christopher Bailey, który po 17 latach oddaje stery domu mody w inne ręce. Tęczowym manifestem bez wątpienia zapisał się w historii mody i rozpoczął w niej kolejny rozdział.

  1. KAMPANIE REKLAMOWE TOMA FORDA

Tom Ford, który otwarcie mówi o swoim homoseksualizmie, kocha skandalizować seksualnością. Robił to jako dyrektor artystyczny domu mody Gucci, robi to teraz, tworząc markę własnego nazwiska. Podczas gdy filmy w jego reżyserii zachwycają subtelnością i zachowawczym chłodem, a kolekcje określane są jako „wytworne”, wymyślane przez Forda reklamy często opierają się na jednym rozwiązaniu: epatowaniu seksualnością. Jedni uważają kampanie jego autorstwa za szokujące i przekraczające granice dobrego smaku, inni chwalą je za przełamywanie schematów. Jedno jest pewne: butelka perfum między natłuszczonymi oliwką piersiami, wydepilowany na łonie logotyp, ręka lądująca w bieliźnie – to motywy, którym daleko do estetyki porno. Świetne zdjęcia i starannie wybrani modele odrealniają obraz seksu, czyniąc z niego idealnie wystudiowany akt, jakiego nie znamy z własnych sypialni.

  1. SUKIENKI ATSUKO KUDO

Projektantom Atsuko Kudo udaje się łączyć estetykę porno dla fetyszystów i styl rodem z lat 50.  Sukienki londyńskiej marki wyglądają jak kostiumy do filmu „2049” Wong Kar-Wai’a, z tą różnicą, że uszyto je…z lateksu. Kochają je gwiazdy: modelka Bella Hadid, legendarna naczelna Vogue’a Carine Roitfield, piosenkarka Taylor Swift, o Kim Kardashian nie wspominając. To właśnie ta ostatnia celebrytka wylansowała modę na pokazywanie się na czerwonym dywanie w  kostiumach, które do tej pory mogliśmy oglądać w sex shopach albo we własnych sypialniach. W lateksowej, ultradopasowanej sukience koloru ciała Kim pokazała się na gali magazynu GQ w 2014, tworząc estetyczny precedens. Od tamtej pory bielizna, lateks czy rozporki odsłaniające niemal wszystko, są na porządku dziennym w Hollywood.

  1. VALENTINA SAMPAIO I MODELKI-FEMINISTKI

Seksualność pojawia się w modzie również w kontekście płci. Co ciekawe, to właśnie branża oskarżana o promowanie określonego wzorca doskonałej kobiecości, regularnie promuje odmienność. W 2017 roku na okładce francuskiego wydania magazynu Vogue (znanego dotąd z zachowawczości) po raz pierwszy pojawiła się transpłciowa modelka, Valentina Sampaio. Od tamtej pory brazylijska piękność, która bardzo wcześnie zdecydowała się zmienić płeć, pozowała do kilku znaczących sesji, w tym kampanii marki Hope, w której prezentowała seksowną bieliznę. Okazuje się, że świat mody wreszcie dorósł do otwartej, pozbawionej tabu rozmowy o seksualności. W tym roku ikoną modelingu jest feministka i działaczka społeczna – Adwoa Aboah, a topmodelka Anja Rubik zamieniła ostatnio wybieg na kampanie społeczne, proklamując m.in. konieczność edukacji seksualnej Polaków.

  1. JEANSOWA REWOLUCJA CALVINA KLEINA

Jeansy też mogą być symbolem seksualnej rewolucji! Tak stało się w latach 80. za sprawą marki Calvin Klein. Ci, którym wydaje się, że dzisiejsze reklamy przekraczają granice dobrych obyczajów, koniecznie powinny przypomnieć sobie kampanię amerykańskiej marki z udziałem 15-letniej Brooke Shields. Obraz zmysłowej lolitki w denimowych spodniach opatrzono hasłem: „Czy wiesz, co jest między mną, a moimi Calvinami? – Nic.” Reklamę oczywiście natychmiast uznano za kontrowersyjną i usunięto z mediów, ale sprzedaż jeansów Calvina Kleina, jako symbolu cielesnej autonomii, poszybowała w górę. 5 lat później marka wypuściła reklamę, w której półnaga kobieta leży między dwoma mężczyznami, a w 1994 roku – pierwsze perfumy unisex, które zacierały różnice między płciami.

Sprawdź też!

Dodaj komentarz