Girls To The Front: Premiera Zina o Queer

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email

Czy dziewczyny bi to lesbijki w wersji light? Dlaczego społeczeństwo nadal potrzebuje riot girrrls i komu szkodzą seksualne dziwactwa? O tym przeczytacie w najnowszym numerze zina Girls to the Front.

DZIEWCZYNY, DO PRZODU!

Girls to the Front to kolektyw dwóch byłych DJ-ek, Agaty i Oli, które muzykę elektroniczną zamieniły na punk rocka. Ale już nie w kontekście muzyki, a dziewczyńskich buntowniczych wydawnictw, które w punkowych latach 80. miały się świetnie. Ale Girls to the Front to znacznie więcej, niż zin. To przede wszystkim cykl granych przez dziewczyny koncertów, które stanowią nie tyle dobry pretekst do premiery kolejnych numerów, ale przede wszystkim do spotkania się i do zaznaczenia swojej obecności w społeczeństwie przez kobiety w różnym wieku, o różnych zainteresowaniach i robiących w życiu zupełnie różne rzeczy. Pierwszy zin powstał na warsztatach czytelniczek popularnego portalu soft-feministycznego dla nastolatek Rookie Magazine. Skąd pomysł, żeby swoje pomysły przelewać właśnie na papier? Agata tłumaczy, że to „trochę jak chowanie wspomnień pod materacem”. Nazwa kolektywu pochodzi od wypowiedzi znanej riot grrrl Kathleen Hanna, która na jednym ze swoich koncertów krzyczała w trakcie koncertu obudzona ilością chłopaków pchających się pod scenę: „All girls to the front!”. Pierwszy numer zina, jak przyznają same dziewczyny, był eksperymentalny. Hasłem przewodnim drugiego było „Stay strong”, trzeci dotyczył ciała, czwarty relacji między kobietami, piąty seksu, a szósty – obcości/wyobcowania. Najnowszy, siódmy numer Girls to the Front , które premiera odbyła się w warszawskim klubie Pogłos 16.czerwca, poświęcony został tematyce queer.

DZIEWCZYNY KOCHAJĄ QUEER

O co tyle hałasu i dlaczego nawet portal Instagram zaznacza swój pozytywny stosunek do tego zjawiska, umożliwiając tworzenie tęczowych hasztagów? Queer to wywodzące się z lat 90. XX wieku określenie społeczności nieheteronormatywnej. Kiedyś słówko „queer” (z angielskiego „dziwak”, „dziwaczny”) było obraźliwym wyzwiskiem.Dziś używane jest do określenia nie tylko tej lesbijskiej, gejowskiej, biseksualnej, ale też transseksualnej, interseksualnej, a nawet aseksualnej, autoseksualnej, panseksualnej, poliamorycznej, związanej ze środowiskiem BDSM. Queer to rodzaj płynności seksualnej, wyślizgiwania się z ram i schematów. Queer, pomimo powstających wciąż na uczelniach kierunków studiów poświęconych teorii płci (gender studies), nadal jest w Polsce zjawiskiem mało znanym. Kojarzący się bardziej z duszną atmosferą nocnych klubów z drag queen, niż seksualną różnorodnością proklamowaną nawet przez takie gwiazdy, jak Miley Cyrus. Dlatego takie inicjatywy, jak poświęcony tematyce queer zin Girl to the Front są idealnym rozwiązaniem. W numerze przeczytacie wywiad z osobami biseksualnymi, które tłumaczą, że bycie bi nie oznacza homoseksualizmu w wersji light, obejrzycie prace zaprzyjaźnionych artystek, takich jak Marta Małachowska czy Aleksandra Szajnecka. Równolegle do premiery nowego wydawnictwa dzieje się znacznie więcej: dziewczyny wypuszczają queerowe T-shirty zaprojektowane przez Agatę Wnuk i limitowane serie plakatów stworzonych przez artystkę Emmę Dajską (¼ dochodu z ich sprzedaży wspiera Kampanię Przeciw Homofobii).

O tym, czym jest queer, dowiecie się więcej z tych portali:

  1. https://queer.pl
  2. https://rownosc.info
  3. http://ponton.org.pl/pl/strona/plec-i-mniejszosci-seksualne
  4. http://grupa-stonewall.pl/
Sprawdź też!

Dodaj komentarz