Queer must go on – kilka słów o gadżetach erotycznych

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email

Branża gadżetów erotycznych jest swego rodzaju mikrokosmosem. Mikrokosmosem, który odzwierciedla społeczne spojrzenie na seksualność. Świat zabawek dla dorosłych został zbudowany na fundamentach patriarchatu i fallocentryzmu.

Dilda, wibratory, nakładki, masażery do niedawana tworzone były na kształt i podobieństwo penisa. Stanowiły jego protezę. Falliczne kutaski zjawiały się tam, gdzie męski penis nie sięgał. Przynosiły seksualne spełnienie zastępując mężczyznę – w wiktoriańskiej Anglii wibrator służył do leczenia histerii wśród kobiet.

Choć współcześnie leczenie histerii przez masturbację nie jest już lekarską praktyką, korzystanie z zabawek erotycznych powszechnie kojarzone jest z samotnością lub wyuzdaniem, a nie przyjemnością. Gadżety erotyczne służą też męskiemu oku, o czym świadczy olbrzymia popularność performensów z zabawkami erotycznymi w wykonaniu – świetnych swoją drogą – Camgirls.

Świat gadżetów erotycznych to przede wszystkim świat heteronormatywny[1] – przejawia się to w kształtach zabawek, ale także w języku, którego możemy uświadczyć na stronach internetowych sex shopów. Wibratory skierowane są przede wszystkim dla kobiet, a gadżety dla par przewidują zabawę kobiety z partnerem.

Pojawiło się jednak światełko w tym patriarchalno-fallicznym mroku. Feministki oraz środowiska queerowe tworząc własne manufaktury (BS Atelier), start-upy (Emojibator), kolektywy (New York Collective) produkujące gadżety erotyczne, zabrały się za przemeblowanie rzeczywistości, odzyskując swoje ciała i seksualność. Zmiany dostrzegli także czołowi producenci gadżetów erotycznych (Blush Novelties, NS Novelties, Calexotics).

https://www.instagram.com/p/ByS4i7XhpdG/?igshid=13uuw66vhqiwz

W branżowych zarządach pojawia się coraz więcej kobiet, a do tworzenia projektów gadżetów erotycznych, zapraszane są reprezentantki_ci środowisk LGBTQIA. W konsekwencji na rynku pojawiło się mnóstwo marek, które odrzuciły uprzedmiotawiający wizerunek kobiet i seksistowską narrację, wpisaną w wizerunek marki erotycznej, na rzecz designerskich kształtów i estetycznie zachwycających opakowań, godnych postawienia na półce – nawet tej z książkami.

Odejście od dumnie sterczących penisów z nabrzmiałymi żyłami i okazałymi jądrami to dopiero początek zmian. Coraz częściej można spotkać zabawki neutralne płciowo (Picobong, Transformer), dilda do strap-onów, które dostarczają przyjemności obu stronom (Calexotics, Me2), ale także gadżety skierowane do par kobiecych (NS Novelties, Shi Shi).

W przypadku dużych marek, queerowe gadżety erotyczne stanowią margines. Marki niszowe są o wiele bardziej wyraziste i transparentne w kwestii ideowej, tj. wsparcia różnorodności seksualnej oraz wyjścia naprzeciw hetero i nieheteronormatywnym kobietom oraz osobom transpłciowym.

1. Wet For Her

Założona w Paryżu amerykańsko-europejska marka Wet For Her została stworzona przez kobiety dla kobiet, z myślą o społeczności lesbijskiej. Zamiast fallusów oferują dilda oraz wibratory w kształcie wydłużonych palców. W ofercie znajdują się także strap-ony oraz wibratory dla par kobiecych (Rockher, Scissoring Vibrator). W misji dziewczyn z Wet For Her możemy przeczytać:

Wet for Her, Toy Two, fot. Moiz Studio

„Celem Wet For Her jest stworzenie przyjaznej przestrzeni dla queerowych kobiet i ich ukochanych, celebrujących całe spektrum różnorodności ciał, płci i orientacji. Tak też, bez względu czy identyfikujesz się jako lesbijka, biseksualista czy queer; cis, trans lub osoba niebinarna – witaj w Wet For Her ”

2. Peeckock Products

Marka Peeckock Products z siedzibą w Singapurze, specjalizuje się w produktach przeznaczonych dla osób transpłciowych K/M  (ang. FTM female-to-male, w dosłownym tłumaczeniu „z kobiety na mężczyznę”). Ich misją jest dostarczenie dostępnych cenowo, wysokiej klasy produktów dla osób na różnych etapach korekcji płci (pre-op / post-meta-op). Produkty tworzone są z myślą o ich komforcie (packery, bindery, bielizna) oraz przyjemności (dilda/masażery).

Peecock Products, https://peecockproducts.com

„Będąc biznesem prowadzonym przez osoby K/M, nasze rozumienie wyzwań i potrzeb w czasie tranzycji nie ma sobie równych. Pomaganie naszym braciom K/M w mierzeniu się z nimi, dostarcza nam tu, w Peecock Products, wiele satysfakcji, pasjonujemy się projektowaniem i tworzeniem produktów K/M, które <<robią robotę>> dla naszej społeczności”.

3. Dame Products

Dame Products to nowojorski, feministyczny start-up, stworzony przez dwie dziewczyny, które na rynku gadżetów erotycznych nie mogły znaleźć zabawek dla siebie. Zaprojektowały proste w obsłudze, minimalistyczne w kształtach akcesoria erotyczne, które pozwalają na zachowanie naturalnych ruchów podczas masturbacji, a także stanowią dopełnienie seksu w parze. Seksu opartego na bliskości kochanek_ków. Ich misja to zwiększenie satysfakcji z seksu wśród kobiet, cipka po cipce: „MAKING THE WORLD A HAPPIER PLACE ONE VAGINA AT A TIME”.

„Rozpoczęłyśmy naszą misję zamknięcia <<luki przyjemności>>. Badania pokazują dużą lukę przyjemności w sypialni. W jednym z badań 91% mężczyzn przyznało, że podczas seksu „zazwyczaj” lub „zawsze” osiąga orgazm, podczas gdy tylko 39% cis-kobiet mówi to samo”.

Dame Products

Chociaż powyższe zestawienie stanowi tylko małą próbkę zaangażowanych społecznie marek, w perspektywie całego sex bizu jest ich wciąż za mało. Zmiany są widoczne i idą w dobrym kierunku, jednak na tym etapie trudno mówić o nowej rewolucji seksualnej czy całkowitej zmianie myślenia o seksualności, dlatego Queer must go on…


[1] Sporą część rynku gadżetów erotycznych stanowią także produkty skierowane dla homoseksualnych mężczyzn, jednak w tekście skupiam się na reprezentacji przede wszystkim cis-kobiet oraz osób niebinarnych oraz transpłciowych z doświadczeniem życia jako kobieta.

PS. Tekst inspirowany projektem: Sąsiedztwo – Granice Bliskości. Queerowy Demontaż.

Sprawdź też!

Dodaj komentarz